Posty

Wyświetlam posty z etykietą o mnie

Kiedy życie przechodzi w etap. Wspomnienie z Cerro Tuera

Obraz
Może jeszcze za wcześnie, ale to uczucie jest we mnie od jakiegoś czasu, a ostatnio się nasila. Zmiana. W Meksyku miałam już swoje życie. 4 lata są wystarczającym okresem, żeby mieć już pracę, znajomych, może nawet przyjaciół, stworzyć dom. Meksyk był już codziennością. Chyba przez pierwsza 2 lata, była to jeszcze Polska. Wracałam i czułam, że tam jest mój dom. Że jeszcze nie wiadomo jak się życie potoczy, czy kiedyś wrócę, czy zostanę na stałe, albo przynajmniej na trochę w Meksyku. Po dwóch latach już wiedziałam i oswajałam się z myślą, że teraz Meksyk będzie moim domem, że to tu muszę dalej budować. Minęły prawie 4 miesiące od przeprowadzki do Teksasu. Już powoli, bardzo powoli zaczynam się przestawiać na to nowe życie. Na początku zawsze ekscytacja wymieszana jest ze strachem, a nowe możliwości z tęsknotą za dobrze już poznanym, jednym słowem, jedna wielka niestabilność, huśtawka emocji, która wciąż mi towarzyszy. Z każdym dniem Meksyk się trochę oddala. Coraz rzadziej czyta...

El otro día te extrañé México...

Obraz
Todavía no ha pasado mucho, pero ya llevo bastante tiempo pensando ¿de qué se trata esta extraña relación que tenemos tú y yo? ¿Por qué me enamoré tanto de ti? Van a ser unas ideas y puntos muy aleatorios. Los momentos. Si los contara a alguien que nunca te conoció, pensaría que estoy loca. Pero para mi Esa es la esencia, lo que yo disfrutaba, y lo que yo voy a extrañar. Lo voy a dividir en dos, porque uno es México y otro es D.F. y hay que saber que son dos cosas muy distintas. México D.F., 4 años contigo y siento que ni me acerqué a todo lo que puedas ofrecer. Eres un ente tan inmenso en todos los sentidos y niveles...desde el metro hasta el segundo piso, desde Las Lomas hasta Xochimilco, desde los colectivos hasta los helicópteros, desde la UNAM hasta el Anáhuac, desde los tacos de canasta hasta hasta los restaurantes de Polanco, desde el mercado la Merced hasta el Antara…etc etc. Gracias… Por tu transporte, por poder llegar a cada lugar por unos...

Zawsze gdzieś Cię nie będzie

Obraz
Zagranicą mieszkam od czterech lat. Krótko i długo jednocześnie. Na pewno duży wpływ na życie ma kraj w jakim mieszkasz, Twój związek, rodzina czy praca. Ważne jest to jaka Ty jesteś i dlaczego jesteś tam gdzie jesteś. Dziś wiem trochę więcej niż wiedziałam 5 lat temu i gdybym mogła spotkać się ze sobą na kawę, to właśnie bym sobie powiedziała: 1. Nauczysz się wiele o swoim kraju. Będziesz odpowiadać na najróżniejsze pytania: o liczbę mieszkańców, średnie zarobki, geografię, historię, muzykę, system monetarny... Żeby nie wyjść na błazna, będziesz musiała mieć tę wiedzę w jednym palcu. 2. Wciąż będziesz poznawać ludzi, przez co z cierpliwością nauczysz się odpowiadać stale na te same pytania: Skąd jesteś? Co tu robisz? Jak długo? Jak się tu znalazłaś? Gdzie leży Polska? W końcu będziesz miała tak opanowane odpowiedzi, że będziesz je recytować bez namysłu. To będzie lekcja cierpliwości. 3. Na początku będziesz tęskniła za wszystkim co polskie, ...