Posty

Meksyk się budzi do życia

Obraz
Piąta rano, o tej porze miasto Meksyk powoli budzi się do życia. Bez względu  na dzień czy porę roku, o piątej rano zawsze jest ciemno. Ruszają pierwsze wagony metra, metrobusa, camiones, peceros, colectivos, torleybus ’ów i innych środków transportu. Pierwsza tura pracowników wychodzi ze swoich domów i rozpoczyna dzień. Będą to strażnicy na poranną zmianę, sprzątaczki sklepowe, biurowe, domowe; kasjerzy i kasjerki, kierowcy, właściciele ulicznych straganów z wielkimi tobołami; ale też studenci medycyny, którzy o szóstej rano zaczynają zmianę w szpitalu. Odróżnić ich można po typowym białym kitlu i naszywce z logiem uniwersytetu. Od szóstej towarzystwo jest coraz bardziej wymieszane i jest go coraz więcej. Pojawiają się studenci, pracownicy sklepów, niższej rangi urzędnicy w niedopasowanych garniturach i identyfikatorach na szyi. Wielu z nich mieszka na obrzeżach Meksyku lub nawet w strefie metropolii, co oznacza, że droga do pracy może zając nawet trzy godziny. Żeby znaleźć m...

Europejska celowość kontra meksykańskie ‘go with the flow’

Obraz
Nie mogę pisać samych złych rzeczy, więc do czasu kolejnej tragedii (niestety właśnie się dzieje: www.bbc.com/news/world-latin-america-33753065 ), zmieniam temat i postanawiam spisać wszystkie tematy, które mam gdzieś zanotowane, a nigdy o nich nie mówiłam.   Otóż wiele razy zdarza się nam, obcokrajowcom, Europejczykom, Polakom, iż zostajemy doprowadzani do białej gorączki, kiedy to planujemy jakieś wyjście, nie mówiąc już o wyjeździe z naszymi meksykańskimi znajomymi. No właśnie, słowo „planujemy” wydaje się być słowem nieistniejącym w języku hiszpańskim (meksykańskim), a już na pewno ma ono inne znaczenie niż to, do którego przywykliśmy. 10 lat temu miało miejsce moje pierwsze zetknięcie z Meksykiem. Mieszkałam wówczas w Ciudad del Carmen (Campeche). Pamiętam doskonale 2 sytuacje, których nie mogłam wtedy pojąć, a które dziś doskonale rozumiem. 1. Pójście do kina, zamiast na film Kolega zapytał się czy wybierzemy się grupą do kina. „Jasne! Co teraz grają?” – spytał...

Meksyk udaje, że istnieje

Już parę razy ktoś się mnie zapytał, „dlaczego ja właściwie kocham ten Meksyk jeśli tak bardzo go krytykuję?” Tak to właśnie działa. Nie wiem, w którym momencie, ale już jakiś czas temu przeszłam z etapu zakochania, gdzie wszystko mnie fascynowało, ciekawiło, było egzotyczne i pociągające; na etap trudnej miłości. Nie wiem jeszcze, czy to bardziej miłość partnerska, która może kiedyś zniknąć i zostać zastąpiona inną; czy może już nawet miłość rodzinna, do końca życia, na dobre i na złe. Nie powiem, że w Meksyku wszystko było idealne, bynajmniej, wiedzą o tym ci, którzy tam mieszkają. „Nie jest idealne” to chyba najbardziej delikatne i dyplomatyczne sformułowanie jakiego w zasadzie mogłabym użyć. Nigdy nie jest mi przyjemnie pisać o trudnych meksykańskich tematach, bo nie chcę, aby wyszło na to, że jest Aż tak tragicznie. Ale z drugiej strony, co mogę zrobić, jeśli w rzeczywistości jest? Wydaje mi się, że zaadoptowałam sobie już Meksyk jako przybranego rodzica, bo gdy jestem po...

El otro día te extrañé México...

Obraz
Todavía no ha pasado mucho, pero ya llevo bastante tiempo pensando ¿de qué se trata esta extraña relación que tenemos tú y yo? ¿Por qué me enamoré tanto de ti? Van a ser unas ideas y puntos muy aleatorios. Los momentos. Si los contara a alguien que nunca te conoció, pensaría que estoy loca. Pero para mi Esa es la esencia, lo que yo disfrutaba, y lo que yo voy a extrañar. Lo voy a dividir en dos, porque uno es México y otro es D.F. y hay que saber que son dos cosas muy distintas. México D.F., 4 años contigo y siento que ni me acerqué a todo lo que puedas ofrecer. Eres un ente tan inmenso en todos los sentidos y niveles...desde el metro hasta el segundo piso, desde Las Lomas hasta Xochimilco, desde los colectivos hasta los helicópteros, desde la UNAM hasta el Anáhuac, desde los tacos de canasta hasta hasta los restaurantes de Polanco, desde el mercado la Merced hasta el Antara…etc etc. Gracias… Por tu transporte, por poder llegar a cada lugar por unos...